wtorek, 28 stycznia 2014

Dzień po dniu

28 stycznia 2014

Dawid wtedy tańczył z całym zapałem w obecności Pana, a ubrany był w lniany efod.

Dawid uwielbia Boga tańcem...
Uwielbienie Boga jest całkowicie bezinteresowną formą modlitwy...
Tu człowiek wielbiąc Boga doświadcza Miłości Boga...
Radosne uwielbienie Boga we wspólnocie buduje więzi wspólnotowe...

Można tańczyć dla Boga, aby oddać Jemu chwałę...
Taniec często jest skażony egoizmem i cielesnością...
Taniec dla Pana jest ruchem rytmicznym ludzkiego ciała w śpiewie uwielbienia...
Paweł mówi - chwalcie więc Pana w swoim ciele...

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Dzień po dniu

27 stycznia 2014

Oto myśmy kości twoje i ciało...

Tak powiedzieli Izraelici do Dawida i namaścili go na króla...
Pierwsze namaszczenie Dawid otrzymał od Samuela pośród swoich braci w Betlejem...
Teraz naród uznał i zaakceptował Dawida jako króla i pasterza narodu...
Jezus jest naszym Królem, a my Jego kości i ciało...

Jesteśmy ciałem i członkami wspólnoty Kościoła...
Należymy do Jezusa i przyznajemy się do Niego...
On nas jednoczy we wspólnocie, ogarnia i prowadzi...
Ta wewnętrzna więź przynosi owoc w naszym życiu...

Nikt nie może dwom panom służyć...

Nie można być sługą Jezusa i demona...
Wybieraj bo drogi się rozchodzą...
Ja idę za Jezusem, bo w Nim jest życie...
Służba Miłości jest potężna jak śmierć...

"Drodzy Młodzi, nie zadowalajcie się przeciętnością w życiu. Pozwólcie się zafascynować prawdzie i pięknu – zafascynujcie się Bogiem".
Franciszek papa

niedziela, 26 stycznia 2014

Dzień po dniu

26 stycznia 2014

Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie...
Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi...

Najpierw trzeba wejść na drogę nawrócenia...
Wszystko musi się w nas przewartościować...
Aby pójść za Jezusem i przyjąć misję...
To wielka sprawa i wymaga całkowitego zaangażowania...

Sprawa królestwa niebieskiego jest nadrzędna, a nawet jedyna...
Wszystkie bożki muszą być zdetronizowane...
To tylko może dokonać się z pomocą Ducha Świętego...
Aby uwierzyć w miłość i stać się sługą tej miłości...

To wezwanie nie jest zarezerwowane dla kleru...
Nie trzeba robić specjalizacji, ani fakultetów teologicznych...
Trzeba z odwagą i pokorą wejść na drogę Jezusa...
I dać się poprowadzić Duchowi Świętemu...

 Na mocy otrzymanego chrztu każdy członek Ludu Bożego stał się uczniem-misjonarzem. Każdy ochrzczony, niezależnie od swojej funkcji w Kościele i stopnia wykształcenia w wierze, jest aktywnym podmiotem ewangelizacji i czymś niestosownym byłoby myślenie o schemacie ewangelizacji prowadzonej przez wykwalifikowanych pracowników, podczas gdy reszta wiernego ludu byłaby tylko odbiorcą ich działań. Nowa ewangelizacja powinna pociągać za sobą nowy protagonizm każdego z ochrzczonych. To przekonanie przybiera formę apelu skierowanego do każdego chrześcijanina, by nikt nie wyrzekł się swojego udziału w ewangelizacji. Jeśli ktoś rzeczywiście doświadczył miłości Boga, który go zbawia, nie potrzebuje wiele czasu, by zacząć Go głosić i nie może oczekiwać, aby udzielono mu wielu lekcji lub długich pouczeń. Każdy chrześcijanin jest misjonarzem w takiej mierze, w jakiej spotkał się z miłością Boga w Chrystusie Jezusie. Nie mówmy już więcej, że jesteśmy «uczniami» i «misjonarzami», ale zawsze, że jesteśmy «uczniami-misjonarzami». Jeśli nie jesteśmy przekonani, popatrzmy na pierwszych uczniów, którzy natychmiast po doświadczeniu spojrzenia Jezusa, szli głosić Go pełni radości: «Znaleźliśmy Mesjasza». Samarytanka, tuż po zakończeniu swego dialogu z Jezusem, stała się misjonarką, i wielu Samarytan uwierzyło w Jezusa «dzięki słowu kobiety». Również św. Paweł po swoim spotkaniu z Jezusem Chrystusem «zaraz zaczął głosić w synagogach, że Jezus jest Synem Bożym». 
A my na co czekamy?
Evangelii Gaudium 120

czwartek, 23 stycznia 2014

Dzień po dniu

23 stycznia 2014

Szło za Nim wielkie mnóstwo ludu z Galilei...
Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy, którzy mieli jakieś choroby, cisnęli się do Niego, aby się Go dotknąć...

Jesteśmy wszyscy chorzy, słabi, zniewoleni...
Potrzebujemy Jezusa, a On jest...
Czy przychodzimy do Niego z własną niemocą...
Czy w Nim szukamy uzdrowienia...

Od tego dnia patrzył Saul na Dawida zazdrosnym okiem...

Zazdrość to choroba wielu, a może każdego z nas...
Niszczy nas od środka i burzy relacje między ludźmi...
Z zazdrości rodzą się złe czyny - uderzają w ludzi i wspólnoty...
Jesteśmy wszyscy zarażeni lękiem o siebie i naszą pozycję...

Zazdrość prowadzi do zabijania. Zawiść prowadzi do zabijania. To właśnie przez tę bramę, bramę zazdrości diabeł wszedł na świat. Biblia mówi: «Śmierć weszła na świat przez zawiść diabła». Zazdrość i zawiść otwierają drzwi do wszelkiego zła. Dzielą również wspólnoty. Wspólnota chrześcijańska, gdy cierpi - niektóre jej członki - z powodu zawiści, zazdrości w końcu się dzieli: jeden przeciw drugiemu. To silna trucizna. Jest to trucizna, którą znajdujemy w Kainie na pierwszej stronie Biblii.
W sercu osoby dotkniętej zazdrością i zawiścią rodzi się gorycz. Nie potrafi ona śpiewać, wielbić Boga, nie ma radości, nieustannie patrzy na to, co mają inni, a czego ona nie ma. A to prowadzi do goryczy, rozprzestrzeniającej się na całą wspólnotę. Natomiast drugie efektem zawiści są plotki, próba poniżenia drugiej osoby, aby samemu ukazać się nieco lepszym. Także plotki dzielą wspólnotę, są bronią diabła wiele wspólnot chrześcijańskich wspaniale się rozwijało, ale następnie w serce któregoś z ich członków zakradł się robak zawiści i zazdrości, a wraz z nim smutek, urazy i plotki. Ktoś kto jest pod wpływem zawiści i zazdrości zabija, jak mówi apostoł Jan, «kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą»
Franciszek papa

 

środa, 22 stycznia 2014

Dzień po dniu

22 stycznia 2014

Wyciągnij rękę...

Toczy się walka, Dawid zwycięża Goliata...
Jesteś, aby odnosić zwycięstwo...
Nie możesz chować się po kątach...
Odwagi -  wyjdź do przodu, jak Dawid...

Miłość jest siłą serca...
Ufność dodaje odwagi...
Nadzieja ukazuje perspektywę...
Pokora niesie prawdę...

Jezu przyjdź i uzdrów mnie...
Abym uwierzył w Twoja miłość...
Niech niesie mnie Twój Duch...
Abym był odblaskiem Twojego światła...

Umiłowanie ludzi stanowi duchową siłę, ułatwiającą spotkanie w pełni z Bogiem do tego stopnia, że kto nie miłuje brata, «żyje w ciemności», «trwa w śmierci» i «nie zna Boga»...
Zamykanie oczu na bliźniego czyni człowieka ślepym również na Boga... 
Miłość jest w gruncie rzeczy jedynym światłem, które wciąż na nowo rozprasza mroki ciemnego świata i daje nam odwagę do życia i działania... 
Dlatego gdy zbliżamy się do innych z zamiarem szukania w nich dobra, przygotujmy się duchowo do przyjęcia najpiękniejszych darów Pana. Za każdym razem, gdy spotykamy się z drugim człowiekiem z miłością, znajdujemy się w sytuacji odkrycia czegoś nowego w odniesieniu do Boga...
Jeśli chcemy wzrastać w życiu duchowym, nie możemy przestać być misjonarzami. Zadanie ewangelizacji wzbogaca umysł i serce, otwiera przed nami duchowe horyzonty, czyni nas wrażliwymi, by rozpoznać działanie Ducha Świętego, pozwala nam wyjść z naszych ograniczonych schematów duchowych. Jednocześnie misjonarz w pełni oddany swojej pracy doświadcza przyjemności bycia źródłem, które rozlewa się i orzeźwia innych. Misjonarzem może być tylko ten, kto czuje się dobrze, kiedy dąży do dobra bliźniego, kto pragnie szczęścia innych. To otwarcie serca jest źródłem szczęścia, ponieważ «więcej szczęścia jest w dawaniu, aniżeli w braniu». Nie żyjemy lepiej, uciekając od innych, kryjąc się, odmawiając dzielenia się i zamykając się we własnej wygodzie. Jest to nic innego jak powolne samobójstwo.
Franciszek papa

wtorek, 21 stycznia 2014

Dzień po dniu

21 stycznia 2014

Syn Człowieczy jest Panem szabatu...

Szabat to dzień upamiętniający wyzwolenie i przymierze...
Szabat jest darem i przestrzenią odpoczynku...
Wyzwoleniem, a nie uzależnieniem...
W centrum szabatu jest Bóg...

Zmartwychwstanie to nowy szabat...
Jeśli On jeszcze nie zmartwychwstał to po co świętować...
Ciągle jesteśmy w Egipcie i praca jest naszą niewolą...
Przebudź się potomku ochrzczonych, wyjdź z grobu...

Najpierw Jezus musi w tobie zmartwychwstać...
On jest Panem twojego czasu i twojej pracy...
On daje siłę i motywację syna...
On daje sercu przestrzeń wolności świętowania...

Serce twoje wie, że życie nie jest takie samo bez Niego, dlatego to co odkryłeś, to co pomaga ci żyć i co daje ci nadzieję, powinieneś przekazać innym.
Evangelii Gaudium 121

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Dzień po dniu

20 stycznia 2014

Młode wino należy lać do nowych bukłaków

Jaka jest przestrzeń twojego życia i działania...
Kim jesteś w historii świata i wydarzeń, które dokonują się dziś...
Jak rozpoznajesz siebie poprzez relacje ze światem osób starszych...
Na czym polega inność i nowość twojego życia...

Uczeń Jezusa odnajduje się w nowej rzeczywistości czasu zbawienia...
Stare przymierze wprowadza na arenę świata nowość Mesjasza...
Nowość życia i nowe prawo, które rozsadza stare bukłaki...
Skostniałe struktury, puste rytuały zastępuje wolność ducha...

Trzeba rzeczywiście narodzić się według Ducha, aby to pojąć i tym żyć...
Przekraczać granicę egoizmu i bezpiecznych lęków...
Dać się prowadzić Słowu Bożemu i Duchowi Świętemu, który w nas jest...
Rozpoznawać drogi naszego prowadzenia w powołaniu, które rozpoznajemy... 

Wolność chrześcijańska i chrześcijańskie posłuszeństwo są gotowością uczenia się, otwartością na Słowo Boże i męstwem, by stawać się nowymi bukłakami dla nowego wina, które nieustannie przybywa. To odwaga, by zawsze rozeznawać, rozeznawać a nie relatywizować. Zawsze rozeznawać, co Duch Święty czyni w moim sercu, czego chce, gdzie mnie prowadzi i być posłusznym. Rozpoznawać i słuchać. Prośmy dziś o łaskę posłuszeństwa Słowu Bożemu, temu Słowu, które jest żywe i skuteczne, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.
Franciszek papa