niedziela, 21 grudnia 2014

Dzien po dniu

21 grudnia 2014

Na wieki będę sławił łaski Pana...

Ja będę mu Ojcem, a on będzie Mi synem...

Tu mowa o Mesjaszu - potomku Dawida...
Relacja w Duchu Świętym między Ojcem - Synem...
Przez chrzest jesteśmy w przymierzu z Trójcą...
W Duchu Świętym mówimy Abba-Tatusiu...

Posłuszeństwo wiary drogą uczniów Pana...
To droga Abrahama, Mojżesza, Dawida i Maryi...
Otwieram drzwi - niech Słowo we mnie będzie Ciałem...
Boże Narodzenie jest moim Betlejem...

Bóg wszystko może więc się cuda dzieją...
Beze mnie Bóg nie działa - trzeba się otworzyć...
Tak chciał z miłości z moją zgodą czynić...
Mam być z Nim współtwórcą nowego stworzenia...

Bez FIAT Maryi nic by tu nie wyszło...
Tak chciał Bóg - przez Matkę wejść w życie człowieka...
Wybrał Ją - dziś chce przez Kościół czynić zbawienie...
Jestem posłany, aby działać w Duchu Świętym...

Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa...

Wraz z Duchem Świętym pośród ludu jest zawsze Maryja. Ona gromadziła uczniów, aby Go przyzywać, i w ten sposób uczyniła możliwą eksplozję misyjną, jaka się dokonała w dniu Pięćdziesiątnicy. Ona jest Matką ewangelizującego Kościoła i bez Niej nie potrafilibyśmy naprawdę zrozumieć ducha nowej ewangelizacji.
Evangelii Gaudium 284 

sobota, 20 grudnia 2014

Dzień po dniu

20 grudnia 2014

Przybądź, o Panie, Tyś jest królem chwały...

Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego...

Zwiastowanie jest radosną nowiną o miłości...
Nie jesteś sam i życie twoje ma znaczenie...
Jesteś dzieckiem Boga - nie przypadku...
Jest misja w świecie - Jezus ciebie potrzebuje...

Zaufaj pośród ciemnych dni i samotnych godzin...
Smutek nie może zawładnąć twoim sercem...
Jeśli doświadczasz odrzucenia - Jezus ciebie kocha...
On był odrzucony przez swoich - i tak zbawił świat...

Nie lękaj się miłości, która prowadzi na krzyż...
Tylko taka jest prawdziwa - tak szedł twój Mistrz...
Miłość jest życiem i wolnością, która zwycięża świat...
Krzyż jest bramą do pełni życia i chwały...

Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym...

I tak człowiek zrezygnował z poszukiwania wielkiego światła, by zadowolić się małymi światełkami, które oświecają krótką chwilę, ale są niezdolne do otwarcia drogi. Gdy brakuje światła, wszystko staje się niejasne, nie można odróżnić dobra od zła, drogi prowadzącej do celu od drogi, na której błądzimy bez kierunku.
Dlatego pilne staje się odzyskanie światła, które jest właściwą cechą wiary, bo kiedy gaśnie jej płomień, wszystkie inne światła tracą w końcu swój blask. Światło wiary ma bowiem szczególny charakter, ponieważ jest zdolne oświetlić całe życie człowieka. Żeby zaś światło było tak potężne, nie może pochodzić od nas samych, musi pochodzić z bardziej pierwotnego źródła, musi ostatecznie pochodzić od Boga. Wiara rodzi się w spotkaniu z Bogiem żywym, który nas wzywa i ukazuje nam swoją miłość, miłość nas uprzedzającą, na której możemy się oprzeć, by trwać niezłomnie i budować życie. Przemienieni przez tę miłość, otrzymujemy nowe oczy, doświadczamy, że jest w niej zawarta wielka obietnica pełni i kierujemy spojrzenie w przyszłość. Wiara, którą przyjmujemy od Boga jako dar nadprzyrodzony, jawi się jako światło na drodze, wskazujące kierunek naszej wędrówki w czasie. Z jednej strony pochodzi ona z przeszłości, jest światłem pamięci o Założycielu, o życiu Jezusa, gdzie objawiła się Jego w pełni wiarygodna miłość, zdolna zwyciężyć śmierć. Lecz jednocześnie, ze względu na to, że Chrystus zmartwychwstał i przeprowadza nas poza próg śmierci, wiara jest światłem bijącym z przyszłości, które otwiera przed nami wielkie horyzonty i kieruje nas poza nasze odosobnione «ja» ku szerokiej komunii. Rozumiemy więc, że wiara nie mieszka w mroku; jest ona światłem dla naszych ciemności.
Lumen fidei 3-4

piątek, 19 grudnia 2014

Dzień po dniu

19 grudnia 2014

Będę opiewał chwałę Twoją, Panie...

Naraz ukazał mu się anioł Pański...

Coraz bliżej dnia narodzin Jezusa...
Idziemy do Betlejem, aby spełniło się słowo proroka...
Po drodze Zachariasz musi spotkać anioła...
Aby Jan mógł się narodzić i wypełnić misję...

Aż trudno uwierzyć, że staruszkom urodzi się syn...
Ale Bóg wszystko może i modlitwy zostały wysłuchane...
Bóg też dziś działa w naszym życiu...
Możesz Go spotkać i doświadczyć wielkiej łaski...

Kluczu Jessego, który stoisz jako sztandar narodów, przyjdź nas uwolnić, racz dłużej nie zwlekać...

Chrześcijańskie wyznanie wiary w Jezusa, jedynego Zbawiciela, stwierdza, że całe światło Boże skupia się w Nim, w Jego «jaśniejącym życiu», w którym odsłania się początek i koniec dziejów.  Nie ma żadnego ludzkiego doświadczenia, żadnej drogi człowieka do Boga, której to światło nie mogłoby przyjąć, oświecić i oczyścić. Im bardziej chrześcijanin zagłębia się w krąg otwarty przez Chrystusowe światło, tym bardziej staje się zdolny zrozumieć i towarzyszyć każdemu człowiekowi w drodze do Boga.
Lumen fidei 35

czwartek, 18 grudnia 2014

Dzień po dniu

18 grudnia 2014

Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie...

Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański, wziął swoją Małżonkę do siebie...

Józef jest posłuszny w wierze - przyjmuje Dziecko i Matkę do swego domu...
To Dziecko ma być potomkiem Dawida i wypełnić obietnicę daną przed wiekami...
Józef ma być ojcem - nada Dziecku imię JEZUS - jest ikoną Ojca...
Uczy nas posłuszeństwa w mroku tajemnicy, w której działa Bóg...

Jezus przychodzi do ludzi z Józefa i moją pomocą...
Chce, abyśmy chodząc po krawędzi mieli ufność...
Moje powołanie przerasta mnie, ale Bóg mnie wybrał...
Nie jestem godzien - a On chciał się mną posługiwać...

Pan naszą sprawiedliwością... 

Bóg idzie z nami, Bóg tworzy historię, Bóg poddaje nas próbie, ale ratuje nas w najgorszych chwilach, bo jest naszym Ojcem, jest naszym Abba - Tatusiem. Niech Pan da nam zrozumieć tę tajemnicę Jego kroczenia ze swoim ludem przez dzieje, tego wystawiania na próbę swoich wybranych oraz ich wielkość serca, gdy biorą na siebie boleści, problemy, także pozory grzechu – jak w przypadku Józefa – by rozwijać dalej historię.
Franciszek papa 


 

środa, 17 grudnia 2014

Dzień po dniu

17 grudnia 2014

Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie...

Judo, młody lwie, na zdobyczy róść będziesz...
Nie zostanie odjęte berło od Judy, ani laska pasterska spośród jego kolan...

Idziemy do Betlejem, szukamy Pana...
Trzeba iść do źródła - na początku było Słowo...
Przez Jezusa odnajdujemy naszą tożsamość...
On ukazuje nam kres drogi życia...

Jest wiele proroctw o Mesjaszu...
Trzeba je odnajdywać jako wypełnienie...
Jezus jest spełnieniem naszego życia...
Idziemy od Niego do Ojca...

Niesiemy w sobie dziedzictwo przodków...
Jezus jest zakorzeniony w historii Izraela...
Oczekiwany przez wszystkich, a jednak odrzucony...
Jest kamieniem węgielny mojego życia...

Mądrości Najwyższego,
która urządzasz wszystko mocno i łagodnie,
przyjdź i naucz nas drogi roztropności...

Człowiek potrzebuje poznania, potrzebuje prawdy, ponieważ bez niej nie ma oparcia, nie idzie naprzód. Wiara bez prawdy nie zbawia, nie daje pewności naszym krokom. Pozostaje piękną baśnią, projekcją naszych pragnień szczęścia, czymś, co nas zadowala jedynie w takiej mierze, w jakiej chcemy ulegać iluzji. Albo sprowadza się do pięknego uczucia, które daje pociechę i zagrzewa, ale uzależnione jest od zmienności naszego ducha, zmienności czasów, niezdolne podtrzymywać na stałej drodze w życiu.
Lumen fidei 24

wtorek, 16 grudnia 2014

Dzień po dniu

16 grudnia 2014

Biedak zawołał i Pan go wysłuchał...

Biada buntowniczemu i splugawionemu miastu, co stosuje ucisk!...

Adwent jest czasem odkrywania swojej niemożności...
Ujawniają się w życiu człowieka wszystkie demony...
Jest nam źle - chyba, że biegamy po sklepach i uciekamy od siebie...
Nie chce mam się wstawać i postanowienia nie wychodzą...

Niestety, jesteśmy słabi i bezwład nas ogarnia...
Narzekamy na pogodę, brak zdrowia i sąsiadów...
Chcielibyśmy - i nic nam się nie chce...
Modlitwy nam nie wychodzą - zasypiamy...

I w taką naszą rzeczywistość wchodzi Bóg...
Nie poucza nas, nie poprawia, ale przytula...
Dajmy się pokochać dobremu Ojcu...
On daje nam Dzieciątko - Swojego Syna...

Zaczyna się jutro drugi Adwent - bezpośredni czas...
Teraz - dzień po dniu - ruszymy ku Betlejem...
Gwiazda nas prowadzi - idziemy z Maryją i Józefem...
Będziemy tulić Dzieciątko - On nas przytuli...

I zostawię pośród ciebie lud pokorny i biedny, a szukać będą schronienia w imieniu Pana...

Trzeba mówić do całych osób, do ich umysłów i serc, aby umiały one widzieć nie tylko to, co jest w bezpośrednim zasięgu, ale patrzeć poza teraźniejszość, której grozi brak pamięci i lęk. Grzechami mediów są dezinformacja, oszczerstwo i obmowa. Oszczerstwo wydaje się najcięższym z tych trzech grzechów, ale gdy chodzi o komunikowanie, najgorsza jest dezinformacja. Prowadzi bowiem do błędów, do wierzenia tylko w część prawdy. Rozbudzanie słów, otwieranie się, a nie zamykanie, mówienie do całej osoby konkretyzuje kulturę spotkania, dziś tak konieczną w kontekście coraz bardziej pluralistycznym. Ścierając się w potyczkach nigdzie nie dojdziemy. Trzeba tworzyć kulturę spotkania. I to jest piękna praca dla was. Wymaga ona gotowości nie tylko do dawania, ale też do przyjmowania od innych.
Franciszek papa 

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Dzień po dniu

15 grudnia 2014

Naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami...

Dostrzegam go, ale nie z bliska...
Wschodzi Gwiazda z Jakuba...

Gwiazda świeci w ciemności - mędrcy przyszli do żłobu...
Człowiek patrzy na świat i rozpoznaje Stwórcę...
Ale są i tacy, którzy nie widzą i nie chcą słyszeć...
Ignorancja ich i bunt odrzucenia sięgają początków...

Nawet prorok musiał błogosławić naród wybrany...
Przenikliwym wzrokiem widział Jezusa w tak odległych czasach...
Dziś wiedza oszałamia,seks zniewala, pieniądz obezwładnia...
A biedny człowiek chce wykluczyć Boga z historii...

Jakim prawem to czynisz?
I kto Ci dał tę władzę? 

Dlatego pilne staje się odzyskanie światła, które jest właściwą cechą wiary, bo kiedy gaśnie jej płomień, wszystkie inne światła tracą w końcu swój blask. Światło wiary ma bowiem szczególny charakter, ponieważ jest zdolne oświetlić całe życie człowieka. Żeby zaś światło było tak potężne, nie może pochodzić od nas samych, musi pochodzić z bardziej pierwotnego źródła, musi ostatecznie pochodzić od Boga. Wiara rodzi się w spotkaniu z Bogiem żywym, który nas wzywa i ukazuje nam swoją miłość, miłość nas uprzedzającą, na której możemy się oprzeć, by trwać niezłomnie i budować życie. Przemienieni przez tę miłość, otrzymujemy nowe oczy, doświadczamy, że jest w niej zawarta wielka obietnica pełni i kierujemy spojrzenie w przyszłość. Wiara, którą przyjmujemy od Boga jako dar nadprzyrodzony, jawi się jako światło na drodze, wskazujące kierunek naszej wędrówki w czasie. Z jednej strony pochodzi ona z przeszłości, jest światłem pamięci o Założycielu, o życiu Jezusa, gdzie objawiła się Jego w pełni wiarygodna miłość, zdolna zwyciężyć śmierć. Lecz jednocześnie, ze względu na to, że Chrystus zmartwychwstał i przeprowadza nas poza próg śmierci, wiara jest światłem bijącym z przyszłości, które otwiera przed nami wielkie horyzonty i kieruje nas poza nasze odosobnione «ja» ku szerokiej komunii. Rozumiemy więc, że wiara nie mieszka w mroku; jest ona światłem dla naszych ciemności.
Lumen fidei 4